Skip to content
Menu
ZaMożnaPolska
  • ZaMożna Polska
    • Ciekawe artykuły
    • Warsztaty edukacyjne
    • Konferencja naukowa dla nauczycieli
    • Filmy
  • Młodzi dla społeczności
    • Letnia Szkoła Liderów
      • Podsumowanie
    • Konkurs
    • Materiały prasowe
    • Gra edukacyjna
  • Przedsiębiorczość na start
    • Studium przypadków
      • Kancelaria Podatkowo-Księgowa PROSPECTUS
      • FAKRO
      • ZET Transport
      • Twoja firma w dobrej formie
      • Biznes Misja
      • ELEKTRET – centrum elektryczne
      • BUD-komplex
  • Kontakt
ZaMożnaPolska

W Polsce może zabraknąć leków – przez zbytnie uzależnienie od dostaw z Azji

Opublikowano 15 grudnia 202522 grudnia 2025

Przemysł farmaceutyczny w naszym kraju jest tak uzależniony od dostaw składników leków z Azji, że przedstawiciele polskich firm z tej branży mówią o „zagrożeniu bezpieczeństwa lekowego” w Polsce – napisał portal gospodarczy Wnp.pl, relacjonując debatę na ten temat podczas XVII Forum Rynku Zdrowia.

Uczestnicy tej debaty ocenili, że pod tym względem „sytuacja jest porażająca”, zdani jesteśmy w zasadzie niemal wyłącznie na import z Chin. Podobnie wygląda to w całej Unii Europejskiej, która jeśli chodzi o tzw. substancje czynne, czyli najważniejszy aktywny składnik leków, jest coraz bardziej uzależniona od dostaw spoza UE. Jak napisał Wnp.pl, według danych Parlamentu Europejskiego, 80 proc. substancji czynnych, służących do produkcji leków w UE, pochodzi z Indii i Chin. „Z obu tych krajów sprowadzanych jest 40 proc. gotowych sprzedawanych w Europie. Produkują one 60 proc. światowego paracetamolu, 90 proc. penicyliny czy 50 proc. ibuprofenu” – czytamy w Wnp.pl.

Portal dodaje, że w Polsce produkcja substancji czynnych została w ostatnich latach bardzo ograniczona (największym ich wytwórcą w naszym kraju jest Polpharma, firma z polskim kapitałem), a wiele najważniejszych importowanych substancji czynnych wykorzystywanych do produkcji leków w naszym kraju pochodzi z Chin. Choć ze względu na tzw. bezpieczeństwo lekowe, czyli pewność dostaw leków, powinniśmy sami te substancje produkować.

Dlaczego tak się stało? Dlaczego Europa, ale i Stany Zjednoczone, tak bardzo uzależniły się od dostaw składników leków i gotowych lekarstw z Azji? Dlaczego Azja zdobyła w tej dziedzinie tak silną pozycję? Sebastian Szymanek, prezes Polpharmy, cytowany przez Wnp.pl, wskazuje trzy przyczyny. Po pierwsze efekt skali – chińskie firmy farmaceutyczne zaczynały od własnego, potężnego rynku, dzięki któremu mogły szybko się rozwijać i rosnąć do bardzo dużych rozmiarów. Po drugie innowacyjni chińscy producenci leków otrzymywali ogromną pomoc od państwa, m.in. w postaci dotacji do infrastruktury i dopłat do eksportu. Dzięki temu wsparciu chińscy producenci mogli zaoferować na rynkach zagranicznych dużo niższe (nawet o połowę) ceny niż ich europejscy czy amerykańscy konkurenci. Oprócz tego w Azji budowa fabryk jest tańsza, niższe niż w UE czy USA są tam koszty pracy, a wymogi związane z ochroną środowiska dużo łagodniejsze niż w Unii Europejskiej.

I dzięki tym czynnikom, według szefa Polpharmy, Chińczycy zdominowali rynek w Europie, Stanach Zjednoczonych i w Ameryce Południowej. Zaś ułatwił im to fakt, że rządy krajów UE i USA „wywierały stałą presję na obniżkę cen” leków (tych refundowanych przez państwo). – Aby więc utrzymać się na rynku, należało stopniowo przechodzić na coraz tańsze dostawy substancji czynnych z Azji. I nic się w tym zakresie do dziś nie zmieniło – powiedział Sebastian Szymanek (cytat za Wnp.pl).

Skutek jest taki, że Europa straciła bardzo dużą część przemysłu farmaceutycznego na rzecz Azji, co według Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego jest groźne z punktu widzenia bezpieczeństwa lekowego (czyli pewności dostaw leków). Dotyczy to także Polski, bo i nasz kraj stracił bardzo dużą część produkcji substancji czynnych na rzecz Azji i dziś jest bardzo uzależniony od ich dostaw z Chin czy Indii. Sebastian Szymanek z Polpharmy przypomina, że w Polsce było kiedyś 300 producentów leków, a w tym 130 zajmowało się produkcją substancji czynnych (ziotowych). Dziś zaś jest u nas tylko kilkanaście firm, które wytwarzają substancje czynne i to na ogół pojedynczych. To zaś oznacza, że nasz przemysł farmaceutyczny jest zdany na ich import.

Polscy producenci leków uważają, że nie da się tego zmienić bez wsparcia państwa. M.in. dlatego, że w Polsce w ostatnich kilku latach koszty produkcji farmaceutycznej wzrosły o kilkadziesiąt procent, a koszty utylizacji odpadów o 150 proc. Takiego wzrostu kosztów producenci nie mogą sobie zrekompensować wzrostem cen. M.in. dlatego, że o cenach leków w dużej mierze współdecyduje u nas państwo (tak jest w przypadku leków refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, które stanowią bardzo dużą część sprzedaży lekarstw). W tej sytuacji producentom brakuje wystarczających środków na inwestycje, bez których nie da się zmienić wyżej opisanej sytuacji. Dlatego potrzebne jest do tego wsparcie państwa.

©2026 ZaMożnaPolska | Powered by SuperbThemes & WordPress